czwartek, 23 stycznia 2014

Rozdział 31.



        Patrzyłam na niego i ledwo powstrzymywałam śmiech. Harry był taki uroczy, gdy się stresował i przy tym przeczesywał co chwilę swoją grzywkę palcami.

- I co myślisz? – zapytał speszony.

- To było urocze. Najbardziej podobał mi się tekst o zasypianiu i budzeniu się. Jesteś gotowy. Dziewczyna padnie.

- Dzięki Eva, gdyby nie Ty to bym sobie nie poradził. Musiałem to przećwiczyć.

- Nie ma sprawy Harry. Jak ta szczęściara ma na imię?

- Rosie.

- Hahaha, ale Ci się oczy świecą, gdy o niej mówisz. Będę mocno trzymać za Was kciuki.

- Dzięki.. Jesteś najlepszą przyjaciółką na Świecie.

- No ba. Wiem przecież. A teraz chodź, trzeba Cię przygotować na to ważne wydarzenie. Zayn kazał mi na siebie poczekać, ale chyba nie mam po co.

Wzięłam Harrego pod rękę i wyszliśmy z Sali ćwiczeniowej. Na korytarzu spotkaliśmy Greg’a.

- Ooo, Greg. Słuchaj, widziałeś Malika? – zapytałam.

- Przed chwilą wyleciał z budynku. Nie należał do najszczęśliwszych osób.

- Pewnie ten telefon go zdenerwował. Później z nim pogadam. – pomyślałam i pożegnałam się z Greg’iem i Harry’m. Styles dostał ode mnie wytyczne, jak powinien wyglądać na dzisiejszej randce. Tak bardzo się cieszyłam, że Harry znalazł idealną dla siebie dziewczynę, z którą może być szczęśliwy. Zasługiwał na to jak nikt inny, był najlepszym przyjacielem na świecie. Całą drogę powrotną do domu, zastanawiałam się co Zayn chciał mi powiedzieć i czemu tak nagle zniknął. Gdy tylko dotarłam do Richmond, od razu postanowiłam zadzwonić do Malika. „ Siema, tu Zayn. Nie mogę rozmawiać, zostaw wiadomość”. I tak przez następne 4 godziny. Zaczęłam się martwić, czy coś mu się nie stało, ale wieczorem zadzwonił Harry i zdał mi całą relację, z randki z Rosie. Najważniejsze było to, że oficjalnie byli parą. Styles był tak szczęśliwy, że byłam prawie pewna, że unosi się pod sufitem. Zrobiło się już dość późno, więc postanowiłam położyć się spać, gdyż jutro czekała nas wielka przymiarka ubrań na Amerykańską część trasy. Zayn nie oddzwonił… Postanowiłam odpuścić. Chciał być sam. Nie chce mu się narzucać. Przez całą noc śniły mi się jakieś dziwne rzeczy: ciągle przed kimś uciekałam, ktoś mnie wołał, ale nie miałam zielonego pojęcia kto. Gdy się obudziłam, była 9 rano.

- Cholera! Zaspałam! – krzyknęłam i pędem zerwałam się z łóżka. Myjąc zęby zamówiłam taksówkę, zrobiłam szybki warkocz, założyłam jeansy, koszulę w czerwono-czarną kratę, kurtkę skórzaną i trampki, a makijaż zrobiłam jadąc w taksówce. Gdy dotarłam na miejsce, wszyscy już czekali, brakowało tylko Styles’a. Szybko obgadałam z Amber i Matt’em plan działania na dzisiejszą przymiarkę i byłam gotowa do działania. Po chwili do ogromnego pokoju, w którym wszyscy się zebraliśmy, wszedł Harry i Rosie. Na ich widok, uśmiech nie schodził mi z twarzy. Rosie była średniego wzrostu, śliczną blondynką, o uroczych niebieskich oczach. Miała też świetny styl co do ubrań, idealnie komponowała się z Harrym.

- Hej wszystkim. Muszę Wam kogoś przedstawić. To jest Rosie, moja dziewczyna. – powiedział słodkim głosem Styles, przedstawiając swoją ukochaną.

- Hej, jestem Louis.

- Hej, jestem Liam. Miło Cię poznać.

- Jestem Niall. Witaj w rodzinie.
 
    Bardzo podobała mi się reakcja chłopaków. Od razu przyjęli Rosie z otwartymi ramionami. Widać było, że spadł jej z tego powodu kamień z serca, bo odkąd weszłam do środka z Harry’m, wyglądała na bardzo zdenerwowaną. Jedynym, który się z nią nie przywitał, był Zayn. Patrzył na Styles’a w taki sposób, jakby chciał go za raz zabić. Stał oparty o ścianę i mierzył tą dwójkę morderczym wzrokiem, a jego oczy stały się czarne ze złości. Nie miałam zielonego pojęcia o co mu chodzi.

- Rosie, chodź. Musisz kogoś poznać. Kogoś bardzo ważnego. – powiedział Harry i razem z Rosie ruszyli w moim kierunku. Później wszystko potoczyło się piekielnie szybko. Zayn rzucił się na Harrego, przewrócił go na ziemię i zaczął go okładać pięściami.

- Jak możesz!!! Najpierw mówisz, że ją kochasz, a później sprowadzasz dziewczynę.

- Zayn, o co Ci chodzi!!!????

Razem z Liam’em rzuciliśmy się na ratunek i wspólnymi siłami udało nam się ich rodzielić.

- Co do cholery? – zapytał zdziwiony Lou.

- Malik! Gabinet, już! Wy zacznijcie przymiarkę, póki Paul’a jeszcze nie ma. – krzyknęłam wściekła i wypchnęłam go z Sali.  Szłam za nim i ledwo trzymałam ręce przy sobie. Miałam ochotę go zamordować. Czemu on tak nienawidził Harrego i skąd mu się ubzdurało, że Harry mnie kocha. Trzasnęłam drzwiami, skrzyżowałam ręce na brzuchu i spojrzałam Malikowi głęboko w oczy. Przez chwile milczeliśmy. Musiałam trochę się opanować.

- Zayn.. co.. to.. miało.. być. – mówiłam powoli, słowo po słowie.

- Powinnaś być mi wdzięczna. – odpowiedział.

- Za co? Za to, że rzuciłeś się z pięściami na Bogu ducha winnego chłopaka?

- Przecież powiedział, że Cię kocha wczoraj, a dzisiaj sprowadza tutaj dziewczynę. Nie pozwolę, żeby tak Cię traktował!

- Kocha?! Zayn.. czytałeś jakieś durne portale plotkarskie znowu?

- Nie. Słyszałem wczoraj. On powiedział, że Cię kocha, a Ty, że kochasz jego.

       W tej sekundzie myślałam, że nie powstrzymam się i wybuchnę śmiechem. Zayn musiał słyszeć próbę wyznania miłości Rosie. Uśmiechnęłam się pod nosem, powolnym krokiem podeszłam do Zayn’a, założyłam mu ręce na szyi i spojrzałam mu głęboko w oczy.

- Głuptas z Ciebie straszny, wiesz..- mówiłam powoli i bawiłam się jego włosami.

- Ale.. ja nic nie rozumiem.. – mówił skołowany. Nie czekałam na nic tylko go pocałowałam. Zayn objął mnie w pasie i mocniej przyciągnął mnie do siebie i wplótł palce w moje włosy.

- Harry poprosił mnie, żebym udawała Rosie. Strasznie się stresował tym wyznaniem, więc postanowiłam mu pomóc.

Zayn zaczął się śmiać, ale widać było, że strasznie głupio czuł się z tym jak zachował się wobec Harrego.

- A ty chciałeś chyba ze mną wczoraj porozmawiać. – powiedziałam z uśmiechem i przygryzłam dolną wargę.

- Emhhh.. tak… Tak długo nad tym wszystkim myślałem.. Zdecydowanie za długo. Nie będę ukrywał, że dalej boli mnie Twoja ucieczka, ale nie chce już wiedzieć czemu. Najważniejsze jest to, że wróciłaś i jesteś obok.. Kocham Cię Eva.. Najbardziej na świecie. – mówił przejęty.

- Taaaaaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkkkkkkkkk!!!!!!!!!!!!!!!! Wreszcie!!!!!!!!!!!!!!!!! – krzyczał mój umysł.

- Ojj Zayn.. Nawet nie wiesz jak długo na to czekałam. – powiedziałam i znów zaczęłam go całować. Zayn przyparł mnie do ściany i oparł o nią swoje dłonie. Nasze pocałunki były coraz bardziej namiętne, gdy nagle ktoś wszedł do środka. Odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni.

- Eva.. Ktoś do Ciebie.. to ważne.. – rzuciła Amber i  wyszła.

- Idź na przymiarkę. Niedługo przyjdę. – powiedziałam do Zayn’a i delikatnie pocałowałam go. Zbiegłam szybko po schodach, do hall’u, gdzie czekał mój gość. Gdy zeszłam na dół, zamurowało mnie.

- Mamo.. – wydukałam ledwo i rzuciłam się jej w ramiona.

- Córeczko ..

- Co Ty tutaj robisz?

- Eva.. Chodzi o Twojego ojca…

11 komentarzy:

  1. Znowu to zrobiłaś! Jaki miałam zaciesz, gdy Zayn jej w końcu powiedział, że ją kocha. Tak bardzo się cieszyłam i zareagowałam dosłownie jak ona. Na sam koniec oczywiście wszystko szlag trafia, a ja nie mogę przestać myśleć o tym co będzie dalej. Dodaj szybko następny bo ja nie wiem czy dam radę wytrzymać... Dużo weny i pisz szybko! :D

    www.all-our-life.blogspot.com
    www.historia-o-terazniejszosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko! o matko! cudowny i boski i w ogóle, nie znam bardziej wykwintnych słów by to określić ;p od samego początku do samego końca niesamowity! szczerze - popłakałam się jak wyznał jej miłośc i się pocałowali <3 kocham takie sceny!
    ale ten koniec...znowu trzymasz w napięciu! jestem mega ciekawa co się wydarzy...
    uwielbiam Cię <3
    zapraszam na nowy!
    buziaaaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. NARESZCIE powiedział jej że ją kocha !!!!! O mało co nie oszalałam z radości no ale miłosną atmosferę szlag trafił jestem bardzo ale to bardzo ciekawa co się wydarzy dalej i o co chodzi z jej ojcem :-) Masz przeogromny TALENT :-) dużo weny i do następnego :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny rozdział w końcu wyznał jej że ją kocha xd :D
    czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  5. geniaaalny. <33
    nareszcie są razem..<3,

    OdpowiedzUsuń
  6. boski *.*
    czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Nareszcie jej to powiedział <33 Czekam na nextt; *

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego to sie nie spodziewalam ;)) xx

    OdpowiedzUsuń
  9. znowu poszalałam xd mam nadzieję, ze nowy się spodoba ;) zapraszam!
    kiedy u CIebie nastepny rozdział?
    buziaaaaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny rozdział *,*
    I wreszcie są razem ♥
    Hueueueueueueue...Banan nie schodzi mi z twarzy :D
    Co z jej ojcem ? o.O

    OdpowiedzUsuń