niedziela, 16 marca 2014

Rozdział 51.



     Harry patrzył na mnie przez dłuższą chwilę zdziwionym spojrzeniem, ciężko westchnął i wpuścił mnie do środka.

- Napijesz się czegoś? – rzucił z kuchni.

- Piwo! – odpowiedziałem.

Harry wrócił do salonu po chwili i podał mi butelkę z trunkiem. Otworzyłem ją szybko i pociągnąłem duży łyk, wyjąłem fajki z kieszeni i trzęsącymi się rękami odpaliłem jedną.

- Ej, stary.. Co jest? Wyglądasz jak milion nieszczęść. – zapytał zaniepokojonym głosem Styles.

- Jestem potworem Harry..

- Nie no.. Jesteś bardzo przystojny, nie przesadzaj.

- Nie o to chodzi… Zdradziłem Evę…

Zapadła między nami wroga cisza. Źrenice Harrego gwałtownie się rozszerzyły, a jego dłonie zacisnęły się w pięści.

- Słucham?

- Zdradziłem ją i ciągle to robię.. Nie umiem wyplątać się z tej sytuacji.

   Gdy znów upiłem duży łyk piwa, zadzwonił mój telefon. Znowu dzwoniła ona. Wyłączyłem telefon i z wściekłością cisnąłem nim przed siebie.

- Zayn.. Mów po kolei, bo nie za bardzo rozumiem.

- Ehh.. Kiedy Eva nie zgodziła się, byśmy znowu byli razem po jej próbie samobójczej, byłem totalnie rozbity… Na jednej z imprez poznałem dziewczynę.. Ma na imię Victoria.. Piliśmy razem i jakoś tak wyszło, że wylądowaliśmy u niej..

- Ja pierdolę… - wtrącił się Harry i gwałtownie wstał z fotela.

- A wy czasem nie wróciliście do siebie z Ev? – dodał

- Tak.. I Eva się do mnie dzisiaj wprowadziła. Jednak Victoria znowu się odezwała.. I zamiast wczoraj przyjechać do Evy i zabrać wszystkie jej rzeczy, ja pojechałem do Victori, nie mówiąc słowa, że się nie pojawię. Okłamałem ją, że byłem w studiu. Dzisiaj znowu zrobiłem to samo.. Nie umiem jej się oprzeć… Chcę to zrobić, ale nie potrafię… Ona ma coś takiego w sobie… - powiedziałem z lekkim uśmiechem.

- Zayn do jasnej cholery!! Kochasz Evę? – burknął.

- Tak.. Jak nikogo na świecie… - odpowiedziałem pewnie.

- No to to jest powód, przez który musisz potrafić się oprzeć tej całej Victorii.

- To nie jest takie łatwe… Vici grozi, że wszystko powie Evie, jeśli zerwę z nią kontakt.

- Aha, czyli wolisz zdradzać, okłamywać Evę, a później udawać przed nią, że nic się nie stało.

- A co innego mogę zrobić…?

- Nie wiem! Sory stary, ale ja Ci nie pomogę i kryć na pewno Cię nie będę. Zachowujesz się jak skończony dupek i nie zasługujesz na Evę. Sory, ale wyjdź stąd.
Zerwałem się szybko z kanapy i wysłałem Styles’owi zabójcze spojrzenie.

- No tak.. Teraz będziesz mógł spokojnie mi ją odbić! – syknąłem.

- Wyjdź stąd Zayn.

                                                         ***

„ Biegłam pustym korytarzem jakiegoś zniszczonego budynku. Słyszałam, że biegnie za mną. Wbiegłam do pokoju i zamknęłam drzwi. Próbowałam je zaryglować, jednak ona była silniejsza. Wpadła do środka i stanęłam kilka centymetrów ode mnie. Uśmiechnęła się tylko i wbiła mi nóż w serce. Poczułam przeszywający ból i upadłam na podłogę.”

- Nie! – krzyknęłam i usiadłam na łóżku cała zlana potem. Nie mogłam uspokoić oddechu.

- Eva, kochanie. – usłyszałam głos Zayn’a. Spojrzałam na niego przerażona.

- Zayn? Gdzie byłeś? – zapytałam.

- W studiu.. Mamy strasznie dużo pracy nad nowym albumem. Przepraszam, że nie zadzwoniłem. – odpowiedział. Rzuciłam mu się na szyję, a Zayn objął mnie delikatnie i ułożył na poduszce.

- Śpij.. Jestem przy Tobie. Nic Ci nie grozi. – mówił spokojnie i głaskał mnie po głowie . Wtuliłam się w jego tors i z każdą sekundą byłam coraz bardziej spokojna, aż wreszcie zasnęłam.

                                                               ***

    Gdy patrzyłem na śpiącą Evę, serce mi krwawiło. Nie rozumiałem sam siebie. Jak mogłem zdradzać tak cudowną dziewczynę. Poczułem silny impuls, wstałem po cichu z łóżka i wyszedłem z sypialni. Musiałem zakończyć tą sprawę z Victorią.

- Hej Zayn. – usłyszałem jej uroczy głos w słuchawce.

- Hej. Dzwonie tylko by powiedzieć Ci, że to koniec. Nigdy więcej nie dam Ci się omotać. Nie dzwoń do mnie więcej! Nie chcę Cię widzieć. Nasze spotkanie, to było najgorsze co mnie spotkało. Zapomnij o mnie! – mówiłem podniesionym głosem.

- Ty chyba nie mówisz poważnie! Nie pozbędziesz się mnie tak łatwo! Pożałujesz tego co właśnie powiedziałeś! Pożałujesz! – krzyczała i rozłączyła się. Poczułem ulgę. Wątpiłem w to, że Vici będzie w stanie coś zrobić i coś udowodnić. Wróciłem do łóżka i wtuliłem twarz we włosy Evy.

                                                             ***

    Obudził mnie zapach świeżo parzonej kawy. Leniwie przeciągnęłam się na łóżku i otworzyłam oczy. Moim oczom ukazał się Zayn z tacą pełną jedzenia i różą w zębach. Wybuchnęłam śmiechem i usiadłam na łóżku.

- Dzień dobry Kochanie. – powiedział słodkim głosem i położył tacę na moich kolanach.

- Coś Ty zmajstrował złego Zayn, hm? – zapytałam z uśmiechem.

- Chciałem Ci zrekompensować, że nawaliłem ostatnio. Dzisiaj jestem cały Twój. – odpowiedział. 

Przygryzłam wargę, odłożyłam tacę na bok i wpiłam się w usta Zayn’a. On położył mnie na łóżku i zaczął delikatnie całować moją szyję. Cicho mruknęłam i wplotłam palce w jego zmierzwione włosy. Zayn na chwile przerwał swoje pieszczoty, oparł się na ramieniu i patrzył na mnie swoimi pięknymi, czekoladowymi oczami.

- Kocham Cię najbardziej na świecie, wiesz? – powiedział poważnie i założył kosmyk moich włosów za ucho. Bez słowa przyciągnęłam go do siebie i znów całowaliśmy się jak szaleni. Tak bardzo brakowało mi jego bliskości, jego ciała i zapachu. Zayn był dla mnie jak narkotyk od którego nigdy nie chciałam się uwolnić. Nagle ktoś zaczął usilnie dobijać się do naszych drzwi. Oderwaliśmy się od siebie i ciężko oddychaliśmy. Niestety ten ktoś nie odpuszczał. Chwyciłam szlafrok z podłogi i zbiegłam po schodach na dół. Za drzwiami zobaczyłam śliczną brunetkę. Była bardzo zdenerwowana.

- Jest Zayn? – syknęła przez zęby.

- Yyy tak… Ty to.. – zaczęłam, jednak nie mogłam dokończyć, gdyż dziewczyna wparowała o środka.

- Zayn, kochanie.. Do Ciebie…-powiedziałam zamykając drzwi.

- Co Ty tu robisz? – rzucił wrogo Malik.

- Ja tylko na chwilę. Myślałeś, że tak łatwo się mnie pozbędziesz?! Nie doczekanie Twoje. Jestem w ciąży!- krzyknęła, położyła jakieś papiery na stole i wyszła z domu.

22 komentarze:

  1. JEZU ŚWIETNE ! Co dalej ? No nie lubie jak mnie w takich momentach zostawiasz ! ;c

    Natalie ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. *.* Zajebisty!! Zayn to świnia zgadzam się z Harrym!! Jak dalej tak pójdzie to Eva załamie się psychicznie!! Eva masz być silna!! Zayn na Ciebie nie zasługuje, jak będziesz miała znowu ochotę popełnić samobójstwo to idź na jakąś mocną imprezę schlej się w trzy dupy pokarz Zaynowi i świetu że jesteś silna!! Proszę nie rób żadnych głupstw!! Autoroko jesteś zajepierdzielsta!! Jestem wieeeeelką fanką!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo Ci dziękuję.:***** I strasznie się cieszę, że podoba Ci się moje opowiadanie.<3 Mam nadzieję, że Cie nie zawiodę.:)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Susann :) Kolejny cudowny rozdział!!! Jesteś niemożliwa ;*
      Szybko dajesz next!!!!!!!! <3
      Zapraszam do mnie:
      http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/
      i tutaj także zapraszam ;* :
      http://nig-d-y.blogspot.com/

      Usuń
  3. o kurde ale sie porobiło :) ale te papiery pewnie są podrobione i wg Eva mam nadzieję że mu wybazy ale Zayn mógł jej najpeierw o wszystkim powiedzieć a potem zerwać z tą Viki
    a rozdział zarąbisty *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest zaje <333 O matko... kocham ;* Zapraszam do siebie ;) http://destiny-harry-styles.blogspot.com/
    Dopiero 1 krótki rozdział ale jak będę miała dla kogo pisać to... no zapraszam :D KC

    OdpowiedzUsuń
  5. O KURWA! przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać. co za zdzira. nigdy bym się nie spodziewała, że wymysli coś takiego! przepraszam za te przeklenstwa, ale ten niesamowity rozdzial wywołał u mnie mnóśtwo emocji ;3 wszystko przecież miało się ułożyć..ech. takie to trudne życie naszych bohaterów. muszę Ci powiedzieć, że pięknie komplikujesz. love it. <3. i jestem mega szczesliwa, ze tak szybko dodałaś ten rozdzial! mam nadzieje, ze kolejny dodasz juz zaraz teraz! nie mogę sie doczekać. jestem totalnie ciekawa co bedzie dalej.
    zapraszam Cię na nowy rozdział na cant-remember i na imagina ;) http://nanosekundybezciebieimaginy.blogspot.com/
    tak bardzo kocham <3. ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. O boze swietny jak zawsze kocham cie ala :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaniemówiłam. Cudo! Ale zwrot akcji, nie mogę się doczekać następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  8. zapraszam na Zayn'a! ;) http://nanosekundybezciebieimaginy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Tooo żeś teraz pojechała! oO

    OdpowiedzUsuń
  10. spam!
    przepraszam, że po raz kolejny ;p zapraszam na nowy na cant-remember ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. haha, uwielbiam takie Wasze bulwersy :D cieszę się, że się podoba. ;) i przepraszam za spamik. ale napisalam imagina, wiec jak bedziesz miala ochotę to wpadaj! http://nanosekundybezciebieimaginy.blogspot.com/
    ps.: kiedy kolejny rozdzial? :D
    kocham <333

    OdpowiedzUsuń
  12. i ponowny, już trzeci jak widać, spamik :D nowe na cant-remember! ;)
    kocham ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak myślałam, że będzie w ciązy ale no kurde miałam nadzieję że jednak nie! Wszystko się zepsuje chociaż wydaje mi sie że to nie musi być koniecznie dziecko Malika. Musisz wszystko naprawić, ja wiem ze kochasz komplikować ale no kurcze jego mać. Ma być dobrze, słyszysz? Ma być dobrze!
    Dodawaj szybko następny bo trzymasz w niepewności...
    Dużo weny! :D

    Zapraszam na nowy rozdział: http://all-our-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. tak bardzo przepraszam za kolejny spam. ;(
    nowy na nanosekundach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hejo mam dzis urodziny prosze dodaj nowe 2 rozdzialy mozesz mi je zadedykowac proszeee wazne dla mnie jest prosze :-*!!!!! ala kocham cie :-*

    OdpowiedzUsuń
  16. Czemu prawie nikt nie dodaje nowych rozdziałów ?

    OdpowiedzUsuń
  17. w koncu nowy o Zaynie :D zapraszam i wracaj szybko, bo nie moge sie doczekac nowych! ;*
    http://i-will-be-waitin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń