sobota, 1 marca 2014

Rozdział 48.


       Jadąc do mieszkania Liam’a, w ogólnie nie zwracałam uwagi na drogę. Dłonie mocno zacisnęłam na kierownicy, a wzrok utkwiłam w bliżej nie określonej przestrzeni przede mną. Jechałam tak naprawdę na pamięć. Cały czas myślałam o Harrym. Styles był dla mnie jak brat, a ostatnią rzeczą jaką bym chciała, to jego cierpienie. Nie zasłużył sobie na to jak Rosie go potraktowała. Obiecałam sobie, że jeśli gdziekolwiek ją spotkam to wydrapię jej oczy, lub coś gorszego. Zaparkowałam pod apartamentowcem, w którym mieszkał Payne, zamknęłam samochód i czym prędzej pobiegłam do windy. Podróż na 23 piętro zajęła mi wieczność. Poprawiłam tylko rękami włosy i zapukałam do drzwi.

- Hej Eva, wchodź. – rzucił Liam i wpuścił mnie do środka. W salonie siedzieli Lou i Niall. Wszyscy mieli grobowe miny.

- Jak to zniknął? Mówcie co się dzieje. – powiedziałam i usiadłam na sofie obok Tomlinsona.

- Umówiliśmy się z Hazzą na 20, żeby razem mecz obejrzeć. Miał jeszcze zabrać mnie z chaty i mieliśmy razem jechać do Paynoo. Nie pojawił się. Dzwoniliśmy wszyscy do niego, zero odpowiedzi. W końcu pojechaliśmy we 3 do jego domu. Pusto, ciemno, samochodu nie ma. – relacjonował Horan. Z każdym wypowiadanym przez niego słowem, czułam jak krew się we mnie gotuje, serce waliło mi jak szalone i całą trzęsłam się jak galareta.

- Musimy go szukać. Zbierajmy się. – rzucił stanowczo Lou i ruszył w stronę wyjścia.

- Czekaj. Może lepiej nie rzucajmy się w poszukiwania. Wzbudzimy nie małą sensację przeczesując Londyn. Wystarczy nam okładek jak na jeden dzień. Ja pojadę go szukać. Wy dzwońcie po wszystkich i myślcie gdzie może być. Zacznę od Soho. Mam nadzieję, że postanowił tylko się upić. – powiedziałam.

- Eva ma rację. Będziemy w kontakcie. – stwierdził spokojnie Liam. Pożegnałam się z chłopakami i opuściłam mieszkanie Payne’a. Podróż do dzielnicy Soho zajęła mi 20 minut. Zaparkowałam przy jednej z bocznych uliczek i ruszyłam na poszukiwania Harrego. Zadanie nie było proste. Knajp i knajpeczek w Soho, było miliony. Wchodziłam do każdej po kolei, z nadzieją, że gdzieś go znajdę. Po 20 minutach poszukiwania znalazłam go. Leżał na stole w jakiejś obskurnej knajpie, całkowicie pijany.

- Oj Harry, Harry. Coś Ty ze sobą zrobił.. – powiedziałam cicho i z trudem podniosłam go z krzesła. Nie było z nim żadnego kontaktu, ale jakoś udało mi się wyjść z nim z knajpy i przejść kawałek. Niestety po chwili zaczęłam opadać z sił, a ciężar Harrego zaczął mnie przytłaczać i czułam, że za chwilę oboje wylądujemy na ulicy. Jednak poczułam nagle siłny uścisk na mojej talii, a ciężar zniknął. Wyprostowałam się, a moim oczom ukazała się twarz Zayn’a.

- Daleko masz samochód? – rzucił oschle.

- Nie.. 5 minut stąd. – odpowiedziałam, nie odrywając od niego wzroku.

- To podjedź od strony tamtej bocznej uliczki. Może nikt go nie zauważy. – powiedział i zaczął prowadzić Harrego w stronę bocznej uliczki. Ja szybko pobiegłam do samochodu i zaparkowałam w wyznaczonym miejscu. Zayn otworzył tylko drzwi, położył Harrego na siedzeniach.

- Wysiadaj. Ja będę prowadził. Ty się nim zajmiesz. – powiedział wrogo.

- Piłeś?! – syknęłam. Zayn tylko wysłał mi mrożące krew w żyłach spojrzenie i przewrócił oczami.

- Miałem zamiar, ale mi przeszkodziliście. No wysiadaj wreszcie!

- Jakoś nie jest mi przykro z tego powodu. – rzuciłam i wysiadłam z samochodu trzaskając drzwiami. 

      Usiadłam na tylnym siedzeniu, a głowę Harrego położyłam na kolanach. Spał jak małe dziecko, ale jego twarz była bardzo napięta. Zaczęłam głaskać go po głowie i po chwili jego twarz złagodniała. Jechaliśmy w milczeniu. Zayn co chwile przyglądał się mi w lusterku. Był strasznie wściekły, a między nami wytworzyła się dziwna atmosfera napięcia i nienawiści. Bałam się cokolwiek powiedzieć. W sumie nawet nie wiedziałam co mogłam mu powiedzieć. Gdy już zaparkowaliśmy pod domem Styles’a, Zayn wziął go na plecy, ja pobiegłam otworzyć mu drzwi, a później położył go na kanapie w salonie. Postanowiłam zadzwonić do chłopaków i ich uspokoić.. Odebrał Lou.

- Hej Lou. Słuchaj, znalazłam go. Jest cały, jutro co najwyżej będzie go boleć głowa. – powiedziałam ciszej do słuchawki, gdyż Malik nieustannie mi się przyglądał.

- To świetnie. Co my byśmy bez Ciebie zrobili.. – powiedział z uśmiechem w głosie.

- Na pewno żyło by się Wam spokojniej. Muszę kończyć, zobaczymy się jutro. Pozdrów Liam’a i Niall’a.

- Jasne. Trzymaj się Evuś.

Schowałam telefon w tylnej kieszeni, oparłam się o framugę i patrzyłam na śpiącego Styles’a.

- Możesz mi wyjaśnić co się tutaj dzieje.. – powiedział Zayn. Czułam, że stoi tuż za moimi plecami, więc powoli odwróciłam się, próbując przygotować się na blisko odległość jego idealnego ciała.

- A mianowicie? – zapytałam pseudo-normalnym głosem.

- Czemu Harry jest zalany w trupa, czemu poleciałaś go szukać i czemu uspokajałaś chłopaków, że go znalazłaś.

- Ehh Harry zakończył dzisiaj swój związek z Rosie w dość niefajny sposób, a później zniknął.

- Czemu do cholery nikt mi nic nie powiedział?! – wrzasnął oburzonym głosem Zayn, a ja aż podskoczyłam.

- To jest kurwa mój najlepszy przyjaciel, a to co stało się między nami, nie daje Ci prawa, żeby odsuwać mnie od takich informacji. To jest mega nie fair Eva.

Poczułam jak w moim gardle rośnie gula, a do oczu napływały mi łzy. Zayn miał rację. To, że bałam się z nim spotkać, nie dawało mi prawa decydować o tym, czy ma się dowiedzieć o Harrym czy nie. Powinnam była przezwyciężyć swoją dumę i zadzwonić do niego.

- Przepraszam! – krzyknęłam.

Zayn popatrzył na mnie w dziwny i trudny do opisania sposób i odsunął się kilka kroków.
- Przepraszam.. Nie powinnam była się tak zachować. Naprawdę przepraszam.. – powiedziałam już ciszej i spuściłam głowę. Zayn znów zbliżył się do mnie. Czułam, że chce mnie przytulić, więc tym razem ja cofnęłam się.

- Powiedz mi wszystko.

Podniosłam głowę i spojrzałam w jego piękne, błyszczące, brązowe oczy. Na chwilę zatopiłam się w nich, a myślami odpłynęłam zupełnie gdzie indziej. Po kilku sekundach jednak oprzytomniałam i oderwałam wzrok od jego twarzy.

- Okazało się, że wszystkie informacje o nas do prasy wydawała Rosie… - zaczęłam.

- A Ty jest… - wtrącił się Malik.

- Nie, nie jestem w ciąży. Wymyśliłam to, by sprawdzić czy moja teoria jest prawdziwa. – dokończyłam. Widziałam, że Zayn’wo ulżyło.

- Jednak ta historia ma jeszcze ciemniejszą stronę… Okazało się, że Rosie to siostra Amy.. I robiła to wszystko z zemsty..

Zayn zamilkł, mocno zacisnął pięści i zaczął nienaturalnie szybko oddychać.

- Eva! Czy Ty jesteś normalna do cholery?! Jak mogłaś mi o tym nie powiedzieć! Ta psychopatka wykorzystuje mojego najlepszego przyjaciela, żeby się zemścić, ale Ty nic mi nie mówisz!! Plus Ty jesteś w niebezpieczeństwie, ale przecież co mnie to obchodzi!

        Zayn z każdą sekundą był coraz bardziej wściekły. Kręcił się w kółko i cały czas machał rękami. Poczułam wtedy jakiś silny impuls i mocno go przytuliłam, próbując go uspokoić. Zayn stał zszokowany moim zachowaniem, nie wiedząc co ma zrobić.

- Przepraszam, bardzo przepraszam. – powtórzyłam najpoważniej jak tylko potrafiłam, wróciłam do salonu i przykucnęłam przy śpiącym Harrym. Znów zaczęłam bawić się jego lokami, a on po chwili otworzył oczy. Były nieobecne i zamglone.

- Evuś.. – powiedział swoim zachrypniętym głosem. Teraz był jeszcze przepełniony żalem.

- Hej Harry. Coś Ty wymyślił co? Tak znikać bez słowa.. Martwiliśmy się strasznie.. – powiedziałam z lekkim uśmiechem.

- Chciałem zapomnieć..

- Udało Ci się?

- Nie.. Wiesz Ev.. Zayn to idiota i największy szczęściarz na świecie.

- Czemu tak myślisz?

- Bo go kochasz. Rosie byłą cudowna, ale nikt nigdy nie będzie tak idealny ja Ty. – powiedział, podniósł się na chwile na kanapie, złożył  na moich ustach delikatny pocałunek i znowu położył się i zasnął. Potem usłyszałam huk potłuczonego szkła, odwróciłam się i zobaczyłam Zayn’, który przyglądał się nam, po czym wyszedł z domu Harrego.

- Zayn! Zaczekaj! – krzyknęłam za nim. Malik zatrzymał się i niechętnie odwrócił się w moją stronę.

- Po co? – rzucił oschle i z wyrzutem.

- Zayn, nie miej mu tego za złe. Jest pijany i nie wie co robi. Obudzi się rano i nawet nie będzie tego pamiętał.

- Nie mam mu nic za złe. Zasługujecie na siebie. Harry na pewno da Ci szczęście. On nigdy by nie doprowadził do sytuacji, która by skłoniła Cię do samobójstwa. Powinniście być razem. – powiedział i odszedł. 

28 komentarzy:

  1. hm..pierwsza? :D
    rozdział jest cudowny. mnie osobiście trzymał w napięciu! dobrze, ze nic poważnego Harry'emu się nie stało. ale ta ostatnia scena.. cudowne słowa Styles'a.. a mnie sie powoli zaczyna wydawać, że Zayn ma jakies problemy ze stabilnością emocjonalną xD ale i tak Oni wszyscy są super! bardzo bardzo mi się podobało i naprawdę nie mogę się doczekać, by dowiedzieć się co będzie dalej! pisz szybko następny!
    buziaczki i kocham ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. o boże aż oczy mnie szczypią :D trudna sytuacja dla Evy nwm co napisać xd rozdział świetny czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurdee!!! A już się cieszyłam, że się pogodzą a Hazza takie coś xD Czekam na next, chce już wiedzieć co z Evayn!!!!!!!!!!! <3 i wgl te moje mega zdziwienie, ze Zayn był tam akurat w tym pabie!!!! Świetne <3 Kocham tw opowiadanie ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. O kuwa :o ale się narobiło, no łał xd
    Czekam na nexta. ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  5. przepraszam za spamik ;( nie sadzilam, ze dzis dodam, ale zapraszam na nowy rozdział. http://cant-remember-to-forget.blogspot.com/ i oczywiscie na imagina na nanosekundach :D
    buziaaaczki ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przeczytaniu ostatniego zdania na chwilę wstrzymałam oddech by po chwili głęboko odetchnąć i zastanowić się co napisać.
    Więc oczywiście tradycyjnie: rozdział świetny, trzyma w napięciu, cieszę się że Harry'emu nic się nie stało. Jeśli byś go skrzywdziła to uh... Końcówka... końcówka... tak bardzo zrobiło mi się smutno. Biedny Zayn, biedna Eva jeju dlaczego to musi tak być? Nawet już nie wiem co mogę napisać. Chcę już następny rozdział więc dodaj go szybko! ;)


    Zapraszam na drugiego bloga: http://historia-o-terazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze ?? Zayn mnie wkurwia... Kocha Evę a zamiast o nią walczyć stroi jakieś debilne fochy i pcha ją w ramiona Harrego.. Zayn idioto ogarnij się kup Evie kwiaty i przyjdż do niej jebnij na kolana i błagaj o wybaczenie a jak tego nie zrobisz to PRZYSIĘGAM UROCZYŚCIE ŻE POWIESZE CIE ZA JAJA NA LATARNI!! Więc bierz się do dzieła zanim stracisz Ev na zawsze a tego byś za pewne nie chciał. Cudowny rozdział !! Xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajny. Od razu wyobraziłam sobie sytuację że ona stoi na ulicy, Zayn sobie idzie, a ona do niego krzyknęła ,, Bo Cię kocham!!!!"

    OdpowiedzUsuń
  9. obiecuje, ze sie ogarne na conajmniej dwa dni xD ale musialam sie podzielic pomyslem wiec wstawilam nowego, krotkiego imagina. zapraszam ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. rzeczywiscie, to troche przypomina ten teledysk xd nawet nie skojarzylam bo dopiero teraz go sobie przypomnialam ;p ale i tak uwazam, ze calkiem fajnie wyszlo, hahaha xd
    a co do Zayn'a, obiecuje, ze cos napisze fajnego w najblizszym czasie ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Super naptawde jest genialny

    OdpowiedzUsuń
  12. wspaniały jak zwykle kiedy oni będa razem ??? o boże ten blog jest jak normalnie niekończąca sie książa ten blog jest najcudowniejszy !!1 masz ogromny talent moge sie założyć że bedziesz kiedys niezwykła pisarka i ja napewno bede mieć twoje książki o boże normalnie to jest jak narkotyk błagam błagam o kolejny rodział <3 kocham ala :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję. Choć nie.. To i tak jest za słabe.. Nawet nie wiem jak Ci podziękować za ten komentarz. Co do książek...hmmm jakoś tego nie widzę, ale nowy rozdział na pewno pojawi się jutro.:) Jeszcze raz dziękuję.:*

      Usuń
    2. Nie dziekuj mowie prawde jeszcze nigdy takiego bloga nie czytalam naprawde masz ogromny talent :-*

      Usuń
  13. skoro mi pozwalasz to ja skorzystam :D zapraszam na nowy rozdzial ;*
    http://cant-remember-to-forget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Hejka! Z wielką przyjemnością informuję cię, że Twój blog został nominowany do Liebster Award :) Szczegóły znajdziesz tutaj : http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/2014/03/nominacja-do-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  15. kolejny spamik ;(
    ale to juz sie zalicza do nastepnego dnia :D przeciez jest 2:2- w nocy ;p
    zapraszam na nowy rozdzial http://cant-remember-to-forget.blogspot.com/
    buziaczki kocham kocham ;**

    OdpowiedzUsuń
  16. Prosze kolejny rozdzial szybko :-P

    OdpowiedzUsuń
  17. Omfg hsjdususjshsknd! Zajebisty ! Jezu czekam na next ! ;)

    Natalie ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy nowy rozdział? ;)

    Zapraszam na nowy rozdział na: http://all-our-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Robię spam i to taki konkretny pod tym posem ale zapraszam również na mojego trzeciego bloga. ;)
    http://pozostac-bez-echa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. zapraszam na ostatni rozdzial! nanosekundy ;)
    buziaczki ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudooo! <3 Jak zawsze :) . Zapraszam do mnie :* http://lovehateonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. przepraszam za kolejny spamik ;(
    zapraszam na nowe rzeczy na moich blogach. ;) szczegolnie na http://i-will-be-waitin.blogspot.com/ bo Zayn :D
    buziaczki i kocham ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. super rozdział, będziesz mnie informować o następnych na Twitterze @MartaPisarek proszę

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny rozdział, ale mi się wydaje, że Rosie naprawdę kocha Harry'ego. A Eva powinna być z Zaynem. Bo to, że próbowała się zabić dowodzi tylko tego, że baaardzo go kocha.

    OdpowiedzUsuń